Przekonanie, że ekrany smartfonów i monitorów ostatecznie wyprą tradycyjne nośniki informacji z przestrzeni publicznej, okazuje się błędnym założeniem wynikającym z fascynacji nową technologią. Reklama fizyczna, instalowana na budynkach czy przy drogach, wciąż stanowi fundament komunikacji wizualnej, ponieważ operuje w sferze, której nie da się wyłączyć jednym kliknięciem myszki. Istnieje ona realnie, zajmując konkretne miejsce w krajobrazie architektonicznym i wymuszając interakcję z odbiorcą poprzez samą swoją obecność.
Marketing bezpośredni kojarzy się wielu osobom wyłącznie z masową wysyłką maili lub nachalnymi telefonami, jednak rzeczywistość warsztatu kreatywnego wygląda zupełnie inaczej. Prawdziwa siła tego kanału tkwi w fizyczności i personalizacji, która wykracza poza proste wstawienie imienia klienta w nagłówku wiadomości. Skuteczne dotarcie do odbiorcy wymaga dziś zrozumienia kontekstu, w jakim się on znajduje, oraz dostarczenia mu wartości, która nie zostanie zignorowana w natłoku cyfrowych bodźców. To właśnie tutaj otwiera się pole do popisu dla nieszablonowych rozwiązań projektowych i materiałowych.
Kluczem do sukcesu jest unikanie rutyny. Tradycyjne ulotki czy standardowe katalogi coraz rzadziej spełniają swoją funkcję, ponieważ mózg konsumenta wypracował naturalne mechanizmy ich ignorowania. Kreatywność w marketingu bezpośrednim polega więc na przełamaniu schematu poznawczego. Może się to odbywać poprzez nietypową formę przesyłki, zastosowanie tekstur, które wymuszają dłuższą interakcję, czy wreszcie poprzez wykorzystanie przedmiotów codziennego użytku w roli nośników przekazu. Dobrym przykładem są Leżaki reklamowe z nadrukiem, które łączą funkcję użytkową z budowaniem pozytywnych skojarzeń poprzez relaks i wypoczynek.